Trwałość nadruku na desce: co się ściera i gdzie

Krótka odpowiedź: jeśli na desce jeździsz — tak, ściera się. Jeśli wisi na ścianie — nie ma się od czego zetrzeć. A sama personalizacja nie zmienia nic w tym, jak deska się zachowuje ani jak długo wytrzyma: drewno jest to samo, nadruk jest na spodzie, a spód to ta strona, która i tak szoruje o krawężniki. Poniżej: co ściera się najpierw i dlaczego nie podajemy liczby lat.

Spód deski z zaznaczonymi strefami zużycia: nose i tail ścierają się pierwsze, potem wąskie pasy przy krawędziach bocznych, a środek zostaje prawie nietknięty
Spód deski, czyli strona z nadrukiem. To ta, która dotyka krawężnika.

Personalizacja nie zmienia nic w drewnie

Deska to siedem warstw klonu sprasowanych w formie. Nadruk nie wchodzi w tę konstrukcję: projekt drukujemy tuszami UV na folii transferowej i przenosimy go na zimno na deskę, a folię potem się zdejmuje. Zostaje sam obraz, bez plastikowej warstwy wokół — inaczej niż przy naklejanej folii winylowej, która jest arkuszem przyklejonym na wierzchu i może odchodzić od krawędzi.

Deska z nadrukiem łamie się dokładnie tam, gdzie łamie się każda inna: przy nose albo tail, po którymś lądowaniu. Nie dlatego, że coś na niej wydrukowano. Jeśli ktoś ci powie, że personalizacja osłabia deskę, mówi o innej technice — o głębokim grawerze, który faktycznie usuwa materiał.

Co ściera się najpierw

Nadruk jest na spodzie, a spód to strona, którą robisz slide'y po krawężniku, poręczy i murku. Kolejność jest zawsze ta sama:

  1. Nose i tail. Zaokrąglone końce dotykają ziemi przy każdym poppie i przy każdym hamowaniu tailem. Tu nadruk znika pierwszy, i to wyraźnie szybciej niż gdziekolwiek indziej.
  2. Krawędzie boczne. Wąskie pasy przy samym kancie, od slide'ów. Obraz zostaje, ale traci obwódkę.
  3. Środek. Prawie nietknięty, bo nic go nie dotyka. Jeśli twój projekt ma najważniejszą rzecz — twarz, imię, datę — na środku deski, przeżyje resztę.

Praktyczny wniosek do etapu projektowania: nie umieszczaj tego, na czym ci zależy, na samych końcach ani przy krawędzi. Nie chodzi o estetykę, tylko o to, że akurat te miejsca ścierają się pierwsze.

Jak długo wytrzyma

Nie podamy ci liczby lat, i chcemy powiedzieć wprost dlaczego: to zależy wyłącznie od tego, ile i jak jeździsz, a nie od nadruku. Ta sama deska u kogoś, kto jeździ po skateparku codziennie, i u kogoś, kto wyciąga ją w weekend na płaskim, to dwie zupełnie różne historie. Każda liczba, którą podalibyśmy „na wszelki wypadek”, byłaby zmyślona, a takie liczby potem żyją własnym życiem.

To, co możemy powiedzieć uczciwie, to kolejność z wykresu wyżej: pierwsze idą końce, potem krawędzie. Czego nie powiemy: ile dokładnie nadruk wytrzyma ani w jaki sposób się zużyje. Nikt tego u nas nie zmierzył i nie mamy tego potwierdzonego w drukarni, więc każde zdanie w którąkolwiek stronę byłoby obietnicą bez pokrycia. Wolimy powiedzieć, że nie wiemy.

Deska na ścianę: nie ma się od czego zetrzeć

Jeśli deska ma wisieć, cały ten rozdział jej nie dotyczy. Nic jej nie dotyka, nadruk zostaje taki, jaki przyszedł, i griptape jest wtedy niepotrzebny — bez niego zresztą wygląda lepiej. Jak ją powiesić, opisaliśmy w osobnym poradniku.

Co jest wadą, a co zużyciem

Tu jest granica, o którą naprawdę chodzi w tym pytaniu: wada druku to nasz problem, a zużycie od jeżdżenia nie jest wadą.

Wadą jest to:

  • Deska przychodzi uszkodzona, pęknięta albo z pokaleczonym drewnem.
  • Nadruk nie odpowiada projektowi, który wysłałeś: kadrowanie, pozycja, orientacja albo widoczny błąd druku.
  • Przychodzi inny rozmiar niż zamówiony.
  • Nie przychodzi wcale. Jeśli paczka zginie po drodze, to nasz problem, nie twój.

Wadą nie jest starty nadruk po jeżdżeniu: to nie usterka, tylko to, do czego deska służy. I jeszcze jedno, powiedziane wprost, żeby nie było niespodzianki: deska drukowana na zamówienie nie podlega zwrotowi z powodu zmiany zdania — powstaje z twoim projektem, dla ciebie, i nie da się jej sprzedać nikomu innemu.

Najczęstsze pytania

Czy personalizacja osłabia deskę?

Nie. Deska to siedem warstw klonu sprasowanych w formie, a nadruk jest przeniesiony na powierzchnię spodu i nie ingeruje w tę konstrukcję. Deska z nadrukiem łamie się tam, gdzie łamie się każda inna — przy nose albo tail. Osłabić deskę może głęboki grawer, bo ten faktycznie usuwa materiał, ale to inna technika.

Czy nadruk na desce się ściera?

Jeśli na niej jeździsz, tak. Grafika jest na spodzie, czyli po tej stronie, która szoruje o krawężniki i poręcze. Najpierw znika na nose i tail, potem przy krawędziach bocznych, a środek zostaje prawie nietknięty. Deska, która wisi na ścianie, nie ściera się wcale.

Jak długo wytrzyma nadruk?

Nie podajemy liczby lat. Zależy to wyłącznie od tego, ile i jak jeździsz, a poza tym nikt u nas tego nie zmierzył i nie mamy tego potwierdzonego w drukarni — każda liczba byłaby zmyślona. Wiadomo tylko, gdzie zużycie zaczyna się najpierw: na nose i tail, potem przy krawędziach bocznych.

Czy starty nadruk to wada?

Nie. Zużycie od jeżdżenia nie jest wadą, tylko tym, do czego deska służy. Wadą jest natomiast błąd druku: nadruk, który nie odpowiada wysłanemu projektowi — kadrowanie, pozycja, orientacja albo widoczny błąd. Warunki dla takich przypadków są na stronie zwrotów i reklamacji.

Co jeśli deska przyjdzie uszkodzona?

To jest wada, a nie zużycie, i tak samo traktujemy sytuację, gdy przyjdzie inny rozmiar niż zamówiony albo gdy paczka zginie po drodze. Warunki opisuje strona zwrotów i reklamacji. Deska drukowana na zamówienie nie podlega natomiast zwrotowi z powodu zmiany zdania.

Gdzie umieścić najważniejszy element projektu?

Na środku deski. Nose, tail i wąskie pasy przy krawędziach ścierają się pierwsze, więc twarz, imię albo data na samym końcu deski zniknie najszybciej. Na środku przeżyje resztę grafiki.

Zaprojektuj swoją

Edytor jest darmowy i nie wymaga konta. Deskę widzisz w 3D, zanim ją zamówisz. 89 € z wysyłką w Hiszpanii; do reszty Unii Europejskiej od 15 € więcej za zamówienie. Griptape i części osobno.

Otwórz edytor